gorzkie żale

I znowu jestem sama w domu. Może na parę dni, może na tydzień, może na dłużej. Jeszcze nie wiadomo. Spałam dzisiaj całe 4,5 godziny, bo przed świtem Niedźwiadek wyruszał w drogę.  Nareszcie zebrał się w sobie i pojechał do rodziców. Przy okazji załatwi dwie ważne sprawy – odblokuje kartę w banku oraz wymelduje się od rodziców. Z jednej strony szczerze cieszę się, że pojechał, bo zmiana otoczenia dobrze mu zrobi, spędzi trochę czasu ze starymi znajomymi, odwiedzi stare kąty, w których nie widziano go od ponad roku… Rozerwie się, poprawi sobie humor i… może porządnie za mną zatęskni ;) Z drugiej to ja zostaję sama w domu, nie mam do kogo gęby otworzyć i trochę zazdroszczę mu tej wycieczki, chętnie to bym tam z nim pojechała, ale jest to niemożliwe ze względu na warunku mieszkalne jego rodziców. Szczególnie, że to przecież przepiękne Bieszczady. Co zauważyłam, to to, że nawet czasem lubię tę moją samotność. Przypomina mi to czasy studiów, jeszcze sprzed przeprowadzki Niedźwiadka, czasy złotej wolności. Robisz co chcesz, kiedy chcesz, jak chcesz. Obecność drugiej osoby w domu w jakiś sposób oddziałuje na zachowania, bo przecież… nie jest się samemu. Ale, ale… pewnie jutro, a może nawet dzisiaj wieczorem będę już śpiewać inaczej, bo mi się załączy tęsknota i będę odszczekiwać to wszystko słowo po słowie, hehe.

W stosunkach z Matką utrzymuję konsekwencję. Nie rozmawiam z nią, a i ona przestała do mnie dzwonić. Teraz czasem zadzwoni ojciec, od razu słychać, że z polecenia Matki, bo przecież sam z siebie nigdy do mnie nie dzwonił :) Wiem, że ona by chciała, żeby mi już przeszło, ale wiecie co? Chciałabym skruchy. Chciałabym, żeby raz w życiu mnie przeprosiła, żeby odwołała swoje słowa, pożałowała ich. Wiem, że nigdy tego nie zrobi. Bo ona zawsze ma rację. Nigdy nie odwołała „dziwki”, która brzmi mi w głowie do dziś, a kiedy jej o tym przypominałam, to raz utrzymywała, że ona by tak nigdy nie powiedziała, a za drugim razem, że widocznie sobie zasłużyłam i coś w tym jest. Jak to jest w ogóle możliwe, że obcy ludzie widzą we mnie więcej dobrego niż własna matka?

Nie mam specjalnie o czym pisać… Dużo emocji mi siedzi na klacie, jakoś nie daję rady tego skutecznie zrzucić. Nie znajduję ujścia. Ostatnio przygniotła mnie myśl, że gdyby mi z Niedźwiadkiem nie wyszło, to tak naprawdę zostaję na świecie sama. Cholernie bolesna myśl. Niedźwiadek przynajmniej ma swoją wioskę, w której żyją ludzie do których można wracać. Ja nie mam takiego miejsca na Ziemi. Nie mam dokąd wracać, nie mam dokąd pójść.

Za dużo smutnych refleksji. Pogoda się sypie, to i nastrój podupada. Jak spadnie śnieg, to się chyba potnę tępym nożem. Ma być już wiosna! Jak nie to w ryj!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „gorzkie żale

  1. Łucja pisze:

    U mnie tej wiosny już wcale nie widać :[ Śnieg, owszem. Ciapaja wszechogarniająca :/

  2. ciernista pisze:

    u nas niby slonce, ale jakos zimno. wczoraj padalo.
    moj Slubny w poniedzialek wyjezdza na 5 dni. niby nie lubie byc sama z dziecmi, ale jak juz mlodzi spia to ja odpoczywam. i nikt mi balaganu nie robi:)

  3. Wu pisze:

    nadrobiłam zaległości. cieszy mnie, że u Niedźwiadka lepiej. cieszy mnie, że się postawiłaś mamie. bo…tak. bo mnie cieszy.
    wiosna, bo w ryj.
    :)

  4. Possibility pisze:

    Może taka chwila samotności jest potrzebna dla naładowania jakiejś energii…? Pamiętaj, że puki masz pozytywne myśli, to i wszystko wokół staje się kolorowe :)))

  5. cici pisze:

    e tam marudzisz, juz tyle przeszliscie z niedzwiadkiem razem, ze nie wyobrazam sobie, zebyscie mogli byc jakos osobno…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s