kiedy?

Sis jest już żoną. Wczorajszy wieczór spędziłam myśląc o niej. Jestem ciekawa, jak wyglądała, jak poszło, jak przebiegła ceremonia a potem wesele. Mam nadzieję, że zechce w najbliższym czasie spotkać się ze mną i opowiedzieć wszystko. Może jakieś zdjęcia, nagrania… Fajnie by było.

Śniła mi się w nocy. Miałam iść na ten ślub, ale pomyliłam godziny i się spóźniłam. Hehe. A potem zbudziła mnie Stara Z Dołu, która przyszła do Starej Zza Ściany, żeby poskarżyć się na nas, że jej szuramy krzesłami. Darła się tak, że słyszałam prawie każde słowo. Coś tam gadała, że już zasypiała, a tu znowu szurają i że robią to specjalnie. Cóż, no… Specjalnie na pewno nie, może faktycznie trochę szuramy czasem, ale szczerze to już mam to gdzieś. Póki nie puka do moich drzwi – jestem zadowolona. A myślę, że już nie zapuka. Hasło „policja” mocno działa na starsze kobiety :P Ja czasem nie kumam… Jeśli się mieszka gdzieś, gdzie jest jakiś hałas, nie chodzi się do pracy i nie musi czekać na budzik, to jaki problem machnąć sobie stopery w uszy i mieć wszystko w dupie? Skoro ma takie problemy z zasypianiem, no to tym bardziej. W każdym razie Stara Zza Ściany wpuściła ją do siebie, żebyśmy przypadkiem nie słyszeli, że przyjmuje do siebie naszego największego wroga :D Śmieszy mnie już to wszystko :D Hałas ucichł, więc zasnęłam na nowo i śniłam o tej upierdliwej staruszce. Brrr…

Co do tego spotkania u Sis, nawet nie było tak źle, jak się spodziewałam. Nie było też jakoś wspaniale. Ot, wyjście do ludzi po długim siedzeniu w norze. I czasem łapię się na tym, że żyję na totalnie innej planecie niż większość ludzkości w moim wieku.

Źle mi. Kiedy się poukłada? No kiedy?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „kiedy?

  1. sowa pisze:

    oj przytulam myślami. a na starą z dołu przyszykuję voodoo lalę XD

  2. grafomanka-pospolita pisze:

    Ja tam jestem zła na Ciebie, że nie poszłaś na ten ślub. Powinnaś. Dziwoląga tylko z siebie robisz.

  3. Anon pisze:

    Szkoda, że się spóźniłaś. W końcu ślub siostry nie zdarza się za często.
    Pozdrawiam

  4. innam pisze:

    Kredyt miałam wziąć, żeby pójść na ślub? :) Nie daliby mi :)

  5. martynia pisze:

    Nie spodoba Ci się to co tu napiszę. Czytam regularnie Twoje wpisy i obserwuję. Też uważam, że powinnaś iść i wcale nie trzeba zaciagac kredytu. Pieniądze mają w tym wszystkim najmniejsze znaczenie. Ważna była Twoja obecność. Jesteście tak blisko siebie i tak dużo ona o Tobie wie, że zapewne by zrozumiała, że nie dostanie w prezencie porcelanowej zastawy. Ubrać też się można normalnie, choćby tak jak chodzisz na rozmowy o pracę. Teraz na wesela nie ubiera się kreacji od Diora. Widziałam na weselach dziewczyny w spodniach i zwyczajnej bluzce. Sama też staram sie raczej skromnie.Wyrzuć ten komentarz jesli Ci się nie podoba ale niestety sama sie izolujesz. Rozumiem Twój stan, rozumiem zniechęcenie, kompleksy i problemy. Bardzo dobrze rozumiem. Wiem natomiast, że niejako część z nich sama sobie fundujesz. Jesteś młodą, zapewne ładną dziewczyną, tusza nie ma tu znaczenia. Życie przed Tobą. Wiesz czym się różni pesymista od optymisty? Jak ten pierwszy patrzy na cmentarz to widzi same krzyże, ten drugi widzi same plusy. Ty wybierasz jak patrzysz na swoje życie. Jest trudno, nie masz pracy, rodzina nie taka jakbyś sobie tego życzyła, ale masz kurdę chłopaka, który Cię kocha, jakies tam mieszkanie na start i młodość. Wielu ludzi w Twoim wieku tego właśnie Ci zazdrości. Wiesz, moje przyjaciółki nawet by nie chciały słyszeć o tym, że nie pojawię się na ich weselu, bez względu na wszystko. Nie kupuj prezentu, ubierz to co masz w szafie tylko ze mną bądź w tej chwili. I ja bym była. Po prostu.

  6. innam pisze:

    Ty tak, ja nie. Nie mam na tyle silnej psychiki, żeby znieść presję obgadywania przez rodzinę pana młodego, która jest bardzo zamożna a przy tym mało kulturalna. Nie mam pretensji do całego świata o to, że nie poszłam na to wesele – nie poszłam, bo nie mogłam, to wszystko. I moja przyjaciółka na szczęście to rozumie, bo wie, jak bym się czuła, gdybym przyszła „w czym mam”. Już nie mówiąc o kwestii mojego chłopaka, który nawet nie ma eleganckich spodni, butów i koszuli i też pewnie nie zgodziłby się pójść „w czym ma”, bo to jest niestety wstyd i obciach. Można sobie marzyć, że nie i wyznawać wzniosłe idee o tym, że obecność się liczy, ale przeżyć na własnej skórze brak wymaganego na takich uroczystościach stroju to trochę coś innego. I nie usunę tego komentarza, bo ja też z kolei rozumiem Twoje stanowisko :) Ale mówię… moja psychika, zaniżona samoocena, nie zniosłaby takiej przygody.

  7. BanShee pisze:

    Się przychylam do opinii Martynii, bo nie wolno tak się poddawać na starcie i warto zrobić kilka wyrzeczeń dla takiej przyjaciółki. Bo ja ci jej zazdraszczam. No ale wyszło jak wyszło, bywa.

    A co do kajaków to magiczną liczbą jest 25 – 25zł za wynajęcie kajaku na jeden dzień, 25zł za dojazd autem na miejsce i spowrotem i miało być jeszcze 25zł za nocleg bez luksusów (pole namiotowe jest tańsze, ale nie mamy namiotu). Niestety 100zł poszło na jedzenie na dwa dni, w większości na piwo i fajki :P

  8. sowa pisze:

    po cholerę się tłumaczysz? skoro nie rozumieją twojej sytuacji? skoro nie potrafią zrozumieć poczucia wstydu? każdy ma wolną wolę, a przyjaźń do chuja, jeśli jest prawdziwa, jest też pełni wyrozumiałości i nie trwa jeden dzień – jak ślub, ale całe lata.

  9. Possibility pisze:

    No stresss!!!
    Właśnie wtedy, gdy myslisz ze jest najgorzej, może być lepiej :) u mnie ciągle jest źle więc lepiej się nie robi. czekam na najgorsze :D
    a starej postukaj jeszcze tak dla własnej satysfakcji ;p

  10. Łucja pisze:

    oby jak najszybciej.
    Stara Zza Ściany dzięki Wam ma urozmaicone życie,tylko jeszcze tego nie docenia ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s