co było, jest i będzie

Otrzymałam wyróżnienie od jeżynowej polany:

Z otrzymaniem wyróżnienia łączy się fakt, że muszę napisać 10 rzeczy o sobie oraz przyznać wyróżnienia 10 blogom. Główkuję od paru dni  i tak sobie myślę, że chyba totalnie nie zasługuję na ten tytuł, bo nie mam pojęcia, co takiego niby miałabym o sobie napisać. Jakoś nic nie wydaje mi się na tyle ważne i interesujące. Tak więc odpuszczam część o sobie, a do dalszej zabawy zapraszam: purplehair, nieblę, pierniczkożercę, lagunę, grafomankę, ciernistą, grainne, Łucję z Młodych Gniewnych, singielkę oraz Sowę. Wam na pewno pójdzie lepiej niż mi ;)

***

Od paru dni było dość stresująco. Ukochany kuzyn Niedźwiadka miał mieć poważną operację, bardzo niebezpieczną, zagrażającą życiu. Niedźwiadek odwiedzał kuzyna w szpitalu na dwa dni przed nią. Ja zostałam w domu, bo oboje stwierdziliśmy, że nie wiadomo jaka byłaby reakcja [kuzyn podobno bardzo psychicznie załamany…]. Na szczęście wyszło tak, że u kuzyna w szpitalu zjawiło się pół rodziny, było bardzo wesoło i może na chwilę pomogli mu zapomnieć o niepokoju. Operacja odbyła się dzisiaj. Trwała 6 godzin i podobno się udała. Nie znamy jeszcze szczegółów, bo na razie nie udało się z nikim dłużej porozmawiać. Zapewne w piątek do niego pojedziemy. Ale widziałam po Niedźwiadku, jakie wielkie napięcie z niego uszło. Ufff… Teraz tylko trzymać kciuki za jego szybki powrót do zdrowia.

Wczoraj znowu zabrałam Dziadzia na spacer na cmentarz, a on mnie na lody i piwo. Jutro wybieramy się  znów, bo są urodziny Babci, trzeba grób uprzątnąć i zapalić znicze. I cholernie lubię ten czas. To naprawdę magiczne. Swoją drogą, jak to odwracają się życiowe role… Kiedyś to on prowadzał mnie za rękę na spacery. Teraz sam podpiera się o moje ramię. Cieszę się też strasznie, że Dziadzio lubi mojego Niedźwiadka. To odrobinę łagodzi mój ból w związku z tym, że nie lubi go Mama.

Niedźwiadek ma jutro pierwszą jazdę. Oboje jesteśmy podekscytowani strasznie, jestem ciekawa jak mu pójdzie. Poza tym pogoda jest taka piękna, że nie mogę się nią nacieszyć. Już zapomniałam, jak rozkosznie wygodne mam sandały i jak miło się w nich spaceruje na dalekie dystanse. A okulary przeciwsłoneczne zwiększają mój komfort bycia sobą :P Pewnie gdyby w Polsce było to normalnością nie wywołującą obawy, to chodziłabym na co dzień w burce, hehe.

Aktualnie żyję nadzieją na miły czas nadchodzący wraz z kończącym się rokiem szkolnym. Sis jest już po ślubie, rok się kończy, więc niedługo będzie miała więcej czasu, a na to „więcej czasu” zapowiedziała już wspólne grillowanie na działce za miastem :) Nie mogę się doczekać!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „co było, jest i będzie

  1. całaja pisze:

    a o co chodzi z tą jeżynową polaną?

  2. innam pisze:

    jeżynowa polana to blog :) jest odnośnik.

  3. sóf pisze:

    a można to olać? :D ja nie lubieć takowych :D

  4. BanShee pisze:

    wreszcie trochę pozytywnej energii, bo się już zaczynałam bać o Ciebie :)

  5. innam pisze:

    Pewnie, że można :P

  6. cici pisze:

    ahh…uwielbiam grillowania, ogniska i wszelkiej takiej masci imprezy w te cieple wieczory :)
    wiesz, troche zazdroszcze tych spacerow z Dziadkiem…ja zadnego dziadka juz nie mam, a z babcia kontakty sa prawie zadne…tak naprawde to nigdy nie mialam takiej babci ani dziadka o jakich sa opowiesci, filmy etc…

  7. ciernista pisze:

    czy ja tez moge udac, ze mnie nie wybralas?

  8. innam pisze:

    Szczerze mówiąc nie wczytywałam się za bardzo w regulamin, ale domyślam się, że udział w zabawie nie jest obowiązkowy :P

  9. Łucja pisze:

    ale ja nie wiem..o co chodzi? xP

    Słoneczko fajne, tylko duszno troszkę ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s