I have the body of a god. Shame it’s Buddha.

Staram się trzymać na uboczu rodzinnych problemów, ale czasem jestem w to wszystko wtłoczona i sama nie wiem, jak się zachować, jak się w tym wszystkim odnaleźć. W tamtym tygodniu rodzice wyjeżdżali na dwa dni, odwozili Młodego do sanatorium. W związku z tym przez te dwa dni „mieszkaliśmy” u rodziców, żeby opiekować się Dziadziem. No i znowu były łzawe opowieści starszego człowieka, które mnie mocno oburzyły, ale skonfrontowane z opowieściami drugiej strony konfliktu okazały się albo przerysowane przerysowane, albo druga strona nie poczuwa się do winy. I nie wiem naprawdę, co myśleć. Wprawia mnie to w dziwne stany… Cieszę się, że nie muszę tkwić w tym na co dzień. Z całej tej dwudniowej przygody wynikają jednak dwa plusy. Pierwszy jest taki, że zaliczyliśmy nowe doświadczenie, jakim było zbezczeszczenie małżeńskiego łoża moich rodziców [muahahahaha], a drugie, że zaoszczędziliśmy kasę na żarciu przez te dwa dni.

A kasa ma teraz nie lada wartość i znaczenie, albowiem aktualnie do końca lipca zostało nam 170 zł. Na rachunki stykło, na życie już nie bardzo… Zaciskanie pasa czas zacząć. Dobrze, że chociaż dorabiałam coś tam ostatnio, bo by i na rachunki nie było. A tak jakoś się udało. Jak na złość tylko od tygodnia mi się biznes słabo kręci i nic nie mogę zarobić. Może w przyszłym tygodniu będzie lepiej…

No i cóż, no i cóż… A, no na przykład odkryłam jeszcze, że mogłabym z łatwością zostać wielką fanką Playstation 3 i Tekkena, a może i nawet innych gier! Sis zaprosiła nas do siebie, jej mąż kupił drugiego pada do swojego PS3 i zrobiliśmy zawody. No normalnieeeeeee… Nie pograłam za dużo, bo oczywiście baby zostały przegnane do kuchni, by robić zapiekanki jak dla pułku wojska, ale mam nadzieję, że mnie jeszcze zaproszą na rozgrywkę kiedyś. Bo się nie nasyciłam :P Za to pogadałyśmy po babsku z Sis sam na sam wreszcie. Jakoś tak się zawsze składa, że ktoś musi z nami być i nie da się tak naprawdę porządnie pogadać o wszystkim. Tym razem była okazja. Miłe uczucie.

No, i Niedźwiadek skończył wczoraj 27 lat. Skromne obchody były, bo i na wielkie nas nie stać. Ale chyba miłe :)

Marzy mi się fryzjer, który zrobi mi ładną grzywkę [aktualnie wyglądam fatalnie…]. Ale chyba musi to poczekać do bliżej nieokreślonego „kiedyś”. Co ciekawe, jak ostatnio skróciłam strasznie włosy, tak teraz mam ochotę znowu zapuszczać… Pfff… Te kobiety…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „I have the body of a god. Shame it’s Buddha.

  1. Kumcia pisze:

    Madź. Ty nie grzeczna dziewczynko, tak w łożu rodziców:P Świntucho :P
    A tak poważnie to jak szaleć to szaleć. A co tam.

    Wszystkiego najlepszego dla Niedźwiadka.

    Mi też się marzy fryzjer..i to jak.

    Uwielbiam Tekkena! szczególnie na późnym melanżu:P ale to wciąga takze rozmowa wtedy podupada:P

    Co do Twojego komentarza u mnie: Chodzi Ci, zebym do D. napisala?? pol dnia z nim przesemesowalam, wlaczyl sobie dla mnie esy z netu,abym pisala za free. Ale okazalo sie, ze go reklamami zasypuja. A on tego nie znosi. dodal,ze to dla niego zbyt straszne jest. Na co ja mu odp.zeby nie marudzil i napisal co u niego. No i milczy. czyli kolejny es to bezsens nie uwazasz?? :>

  2. myje_gary pisze:

    Niestety też muszę się przyznać do orania w Tekkena i jeszcze do kilku innych orań, ale tego to już nawet uszy proboszcza nie powinny słyszeć =DD.

  3. BanShee pisze:

    bezszczeszenie łóża rodziców… hehe kiedy to było … :P

    a w ps3 to zawsze w marketach gramy z Vovą, można za darmochę się pobawić tylko dzieciaki trzeba przegonić/przeczekać :) a moim faworytem jest guitar hero – se można poudawać, że sie na gitarce umi cosik :P

  4. iwcia-iwon pisze:

    fuj w łóżku rodziców:)))) obrzydlistwo
    teraz nie bede mogła przez tą wizję zasnać

  5. ciernista pisze:

    o ile w grach nie wiem o co chodzi i pierwsze slysze, o tyle rozumiem przyjemnosc z rozmowy z Sis – bezcenne!!!
    fryzjer tez mnie meczy od dawna i wreszcie sie umowilam na czwartek. wreszcie, bo odrost pasemek osiagnal jakies 5cm. fuj!! ale nie mam kiedy, bo dzieciarnia i …. dzieciarnia i brak chetnych, coby na 3h zabrac te male istoty.

    ale, ze w lozku rodzicow????? !!!!! hehehe

  6. Łucja pisze:

    w playstation nigdy nie grałam… [wstyd?;]
    Grzywki są kłopotliwe :P

    co do komentarza do Bezczelnie bądź sobą – kurcze, myślę, że masz 100% racji. z tą drogą to do końca nigdy nie wiadomo. :)

  7. cici pisze:

    ne ne ne..w zadne gry sie nie wciagam… no juz w ogole nie wychodzilabym z domu :)

  8. Possibility pisze:

    Nie było mnie długo a i dużo się wydarzyło. Przykro mi z powodu ograniczonych funduszy na życie, ale nadal utrzymuję, że zła karma wymieni się z tą dobrą, za co oczywiście trzymam kciuki!

  9. selywina pisze:

    Madzia ja to znam, mam to samo. Finasowo. Ale silne jesteśmy, damy rade.

    Selywina(kiedyś Rybniczanka na blogi.pl) :)

    http://upijamsiezyciemjakwinem.wordpress.com/

  10. grafomanka-pospolita pisze:

    Się przyczepili wszyscy do tego łóżka rodziców… Phiii, ja tam sensacji w tym nie widzę.

    Stwierdzam, że Niedźwiadek to bardzo dobry rocznik, najlepszy ;) :DDD

  11. serdunio pisze:

    taaa… no ladne kwiatki, lozko rodzicow… (to tak zeby nie bylo ze sie wylamuje od ogolnego trendu ;)

    a co do gier – ja niezmiennie fb i city+farma ;) a co!

  12. kasia-87 pisze:

    Nie grałam nigdy w PS i może to dobrze, bo jeszcze bym się za bardzo wciągnęła :D Też mi się marzy fryzjer, ale K. lubi moje nieco dłuższe włosy i jestem w kropce :P

  13. całaja pisze:

    mnie playstation nie wciągnęło, chociaż nad jedną gierką trochę siedziałam.
    Przeczytałam kilka ostatnich notek, podobał mi się wjednej z nich fragment o tym jak spędzacie wspólne wieczory podczas burzy z „pierunami” :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s