aż wstyd

Wzruszył mnie mój Męczyzna. Wszystkim się zajął podczas mojej niedyspozycji. Załatwił za mnie dwie sprawy, zrobił zakupy i jeszcze w leki mnie zaopatrzył. Nogę smaruję żelem przeciwbólowym i przeciwzapalnym, a na mój gupi kaszel zaczęłam sobie robić… inhalacje. To dopiero pierwszy dzień inhalacji z olejkami eterycznymi, ale czuję, że odkrztuszam z oskrzeli i lepiej mi się oddycha. Dobrze by było pobrać jeszcze coś przeciwalergicznego, ale na to już mnie niestety nie stać. Może w przyszłym miesiącu. Chociaż szczerze to mam nadzieję wyleczyć się do tego czasu samymi inhalacjami.

Mam przerwę od ćwiczeń i… mnie to wkurza. Bo trochę się już wkręciłam w ten aktywniejszy system, brakowało mi też spaceru, szczególnie że dzisiaj nie padało i nawet od czasu do czasu jakieś słońce zza chmur wyjrzało. No ale ta noga… Chwilami mi się wydaje, że już już nie boli, już już przechodzi, a za chwilę znowu ból przy chodzeniu. Chyba muszę być cierpliwa i naprawdę dać tej stopie odpocząć.

A co do efektów diety+większej ilości aktywności… Niedźwiadek dosięgnął swojego pierwszego progu, pierwszej postawionej poprzeczki, czyli pierwsze parę kilo w dół. Szczęśliwy strasznie, a ja razem z nim. Co do mnie, to… On musi mnie pocieszać, że na pewno zatrzymuję właśnie wodę przed okresem i dlatego na wadze nic nie widać, ale że bęben mi się zmniejszył :D Chyba boi się, że się poddam za wcześnie :D Ale ani mi to w głowie póki co. Moja waga skacze jak szalona do 3 kg nawet, więc nie potrafię powiedzieć, czy cokolwiek schudłam. Swoją drogą ciekawe, czy przedokresowe napady wilczego głodu są już za mną czy przede mną? :D

Co ja tak często piszę nagle? Notka codziennie, toż to do mnie niepodobne ;) Wiecie co, przeraża mnie, że na moim blogu od tak długiego czasu jest ciągle to samo… Nie zmienia się nic. Aż wstyd.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „aż wstyd

  1. selywina pisze:

    Innuś- tani i dobry sposób na opuchniętą stopę: liście z białej kapusty, mi zawsze daje babcia na targu za darmo. Najlepsze są z młodej kapusty ale te „starsze” też działają. Liście chłodzisz w lodówce, nakładasz na stopę najlepiej na noc i owijasz bandażem elastycznym. Działa lepiej niż ocet i maści razem wzięte, bo liścieskutecznie wyciągają stan zapalny.

  2. cici pisze:

    oj jak ja Ci zazdroszcze takiego Niedzwiadka…naprawde masz wielkie szczescie, ze kogos takiego spotkalas w swoim zyciu…
    p.s.
    nie jestes wyjatkowa, na moim blogu tez nic sie nie zmienia… no moze poza szablonami i serwisami na ktorych umieszczam swoje zazalenia:D wiec jak to mowia – welcome home:]

  3. cici pisze:

    zazdroszcze Ci Niedzwiadka… to wyjatkowe szczescie miec kogos takiego

    p.s.
    jakbys nie zauwazyla, to na moim blogu tez nic sie nie zmienia…no moze poza szablonami:D

  4. ciernista pisze:

    jak sie nic nie zmienia?????
    Takiej optymistycznej notki dawno tu nie bylo !!!
    oby tak dalej :)
    tylko bez tych bolacych nog, i kaszlow!!!

  5. purplehair pisze:

    No właśnie właśnie. Zdrowiej i bez przeziębień i alergii mi tam ! :)

  6. Książę pisze:

    No, optymistycznie się zrobiło. Jak cholera ;P Ale spokojnie, nie wszystko od razu. Będę 3mać kciuki i wyczekiwać jeszcze radośniejszych wieści :) Pozdrawiam.

  7. bardziej pisze:

    Ciernista ma racje. I imponujecie mi z tym wcielaniem postanowień w życie.

  8. Kylinn pisze:

    zazdroszczę Niedźwiadka i konsekwencji w urealnianiu postanowień :)

  9. Łucja pisze:

    oj..nie ma mojego komentarza :(

    ”Co ja tak często piszę nagle? Notka codziennie, toż to do mnie niepodobne ;) ”
    to już mocno nieaktualne, czekamy na wieści! :)

  10. Edzia pisze:

    yo yo, Miłości Moja! ;))) Przykro mi z powodu nogi. Ale bardzo gratuluje przejscia na diete, bo najgorzej jest sie zawziąć i zacząć! ;) Niedzwiadka zazdraszczam ;) Zawsze mowilam, że na takiego wlasnie kogos zaslugujesz :) Odezwij sie na gg, albo wyslij maila, mam cos dla Ciebie ;>

  11. sowisko pisze:

    tęskni mi się za Tobą

  12. Possibility pisze:

    Pochwaliłaś częstotliwość pisania swojego i widząc po dacie, pochwalone-odpuszczone…. mam to samo ;/ i tego się wstydze, nie tego, że sie powtarzam i Ty też nie powinnaś, boto Twoje zycie i nie ma czego się wstydzić :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s