what you want

Dużo za dużo trudnych rozmów o hipotetycznych pieniądzach – dopóki hipotetycznych to niegroźnych. Mimo to ekstremalnie nieprzyjemnych. A jeśli staną się rzeczywistością, to jak wiele może się zmienić? Dopóki tak się jednak nie stanie, postaram się nie przejmować i nie martwić, bo do marca cały świat może jeszcze stanąć na głowie, może ktoś wygra milion w lotto i nie będziemy musiały wystawiać na próbę naszej przyjaźni? Wiem, enigmatycznie, ale nie ma sensu pisać o czymś, co jeszcze nie jest pewne.

Takie trudy powiedzenia sobie samej, a potem komuś, na ile cenię siebie i swój czas. Nie potrafię negocjować, nie potrafię protestować, ale podejmuję nieudolne próby, które ciążą mi kamieniem na sercu i przyprawiają o mdłości.

No i szara codzienność. Ćwiczenia-praca-dom. Trochę zmartwień, bo nie wiem, jak uciułam we wrześniu na wszystkie opłaty. Coś tam się w interesie ruszyło, więc mogę popłacić część zaległości z poprzedniego miesiąca, ale ten nieszczęsny wrzesień wciąż pod znakiem zapytania. Szykuje się kolejna akcja, od poniedziałku pobujam się po mieście przed pracą, mam nadzieję, że wyjdzie spektakularnie i obficie.

Przeszłam chrzest, jeśli idzie o gina-mężczyznę. Jeszcze niedawno się zarzekałam, że do faceta nie pójdę, ale musiałam to odszczekać, bo skończyły mi się leki, a moja lekarka na urlopie. Trochę się stresowałam [i czekałam 2 godziny w dwudziestoosobowej kolejce], ale ostatecznie wyszło dużo mniej stresogennie niż się spodziewałam. Facet całkiem miły, na pewno bardziej wyrozumiały od tej mojej poprzedniej, ale badanie trwało całe 3 sekundy :D Oni są w ogóle w stanie po takim badaniu cokolwiek stwierdzić? :D W każdym razie już raczej nie będę miała wielkich oporów odnośnie płci lekarza. Co nie zmienia faktu, że i tak wolę kobiety.

Dziadzio dostał wizę, więc to raczej pewne, iż poleci do Stanów. W sumie to się cieszę. Bo i on chce lecieć, i ciotka chce, żeby przyleciał, a przede wszystkim moim rodzicom należy się odpoczynek od opieki nad nim.

Oddałam telefon do serwisu, bo już nie dawałam rady męczyć się z nie słyszeniem rozmówcy po drugiej stronie, szczególnie że  odbieram sporo telefonów, a odbierać będę jeszcze więcej. Ciekawe czy orzekną, że to z mojej winy i będę musiała za naprawę zapłacić. Ale nawet gdyby, to zapłacę, aby tylko mieć sprawny telefon.

Nie wiem, co Wam jeszcze napisać. U mnie się nic nie zmienia, mam Niedźwiadka, koty i pracę, które to trzy filary trzymają mnie przy życiu. Mam też nadzieję, że finansowe zawirowania jakoś się unormują i będę mogła być odrobinę spokojniejsza o swoje dziś i jutro. A póki co jestem zmęczona. Dobrze, że jutro już sobota i nie będzie porannych ćwiczeń, a dzień pracy krótszy.

Udanego weekendu wszystkim!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „what you want

  1. singluje pisze:

    Trzymam kciuki abyście się z Sis tak dogadały, aby każda strona była zadowolona. Wierz mi że tak się da – tylko obie strony muszą zadbać o siebie wystarczająco dobrze. Powodzenia i miłego weekendu :)

  2. zwidokiemna pisze:

    gin mężczyzna – najlepsze co mi się w życiu trafiło jeśli chodzi o lekarzy… ciąża moja była dość burzliwa, więc z lekarzami miałam sporo do czynienia… różnej płci… i powiem Ci że to właśnie mężczyźni powinni zajmować się tą specjalizacją – tyle z moich obserwacji mogę powiedzieć… a mój lekarz prowadzący to już w ogóle lekarz idealny – czasami to zła jestem, że teraz to nie mogę do niego tak co dwa tygodnie, bo nie mam z czym :P

    miłego łikendowania :)

  3. zamyslony pisze:

    15 kg…koszmar. Lody mają bardzo mało kalorii jeżeli porównamy je do innych słodyczy. Zależy oczywiście jakie. Widzę że wiele się u Ciebie zmieniło, jednak dalej Twoje wpisy trącą skrajnym pesymizmem. Trzymam kciuki za biznes….Za wszystko trzymam kciuki:)

  4. Łucja pisze:

    Udanego weekendu Tobie! :)

  5. grainne pisze:

    Ja chodziłam i do mężczyzn i do kobiet i muszę stwierdzić, że jednak mężczyźni mają zwykle lepsze podejście ;).
    Trzymam kciuki, mocno. Ja właśnie zaczynam szukać pracy i od początku strasznie się stresuję ;).

  6. jestesczesciamnie pisze:

    Mężczyźni są delikatniejsi to fakt :)
    Korzystaj z weekendu, naładuj akumulatory :) Buziaki!

  7. cicicada pisze:

    kurcze, jak Ty sie motywujesz do tych cwiczen? Ja obiecuje sobie codziennie, ze sie wezme za siebie i codziennie sie na tych obiecywankach konczy… moze tez w audiobooka jakiegos sie zaopatrze?;) mi facet gin robil nawet USG (jesli mialas to wiesz jak to wyglada) i dalo rade…:) grunt to profesjonalne podejscie do zawodu

  8. gdyrozumspi pisze:

    Hmm.. ja od początku chodzę do gin-mężczyzny. :P

  9. she pisze:

    Gin tylko facet! Pierwszy raz u gina to była kobieta i i traumę mam do dziś. Potem facet. Właściwie prawie od początku jeden (z małą przerwą na zmiany w czasie studiów). Od 17 roku życia mój jeden jedyny. Grzydlkę mi piękną pomógł urodzić… kurdę, właśnie sobie przypomniałam, że nie byłam juz u niego wieki całe… pewnie mi się zbierze opr.

  10. bardziej pisze:

    Ja zauważyłam, że mężczyźni są fajniejsze. A oprócz tego są strasznymi gadułami. Ale wydaje mi się, że bardziej im się podoba to co robią, niż kobietom-ginekolożkom. Byłam wczoraj u nowego (tamten okazał się zdrajcą i zniknął bez śladu). I jest zabawny, ale opinii jeszcze nie mam. Uzupełnia kartotekę: Pani chyba nie jest już dziewicą? Bo te dziewice to w ogóle nie dają się zbadać. :D

  11. bardziej pisze:

    Ja od pierwszego stycznia codziennie/co tydzień lub raz w miesiącu mówię sobie: OD jutra! Nie, od jutra nie, bo nie zrobię! Od dziś robię brzuszki. Mamy sierpień…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s