biedna Kuleczka

Ja chyba nie powinnam mieć dzieci. Dzisiaj Kulka miała zabieg sterylizacji, przeżywam to bardzo mocno. Skoro cierpienie kota przeżywam w taki sposób, to co pomyśleć o cierpieniu dziecka? Bym chyba ześwirowała. No ale Kuleczka już w domu, niedawno się przebudziła, próbowała się „przejść” [podniosła się i bum! I tak kilka razy], próbowała zwymiotować, a teraz się poddała i znowu drzemie. A ja się stresuję, czy wszystko będzie dobrze. Martwię się też, czy Wąsaty stanie na wysokości zadania i się zaopiekuje chorą, zamiast ją naciągać i szarpać pazurami, jak to przy zabawie bywa. Na razie ją trochę obwąchał i powylizywał, a co do reszty, to nie spuszczam jej z oka. Nie wiem, czy dzisiaj zasnę :D Pocieszam się, że to dla jej dobra i będzie spokój na resztę dużo dłuższego i zdrowszego życia. Niech no tylko dojdzie do siebie.

A wczoraj laptop poszedł na zmarnowanie albo prawie poszedł na zmarnowanie. Się wylała na niego kawa. Szybka reakcja była, być może nie zdążyło się do wnętrza dostać bardzo dużo płynu. Wczoraj po obsuszeniu nie chciał się włączyć. Zawiozłam na oględziny do Taty i Młodego, bo to takie komputerowe szpece. No i dzisiaj mają go wybebeszać, oglądać i czyścić. W czasie zabiegu Kulki poszłam do Młodego w odwiedziny i stwierdził, że już na pewno lapek w środku obsechł, więc go odpalił. I ruszył. Tak więc jest nadzieja, że sprzęt jeszcze podziała. Nikła, ale jest. Byłoby słabo, jakby całkiem padł…

W ogóle u weterynarza, jak już odbierałam Kulkę, przywieźli psa z raną postrzałową. Jakiś wiejski świr ze strzelbą do psów tam strzela. Wspólnie z paniami dzielącymi ze mną poczekalnię stwierdziłyśmy, że takich ludzi to się powinno na słupach za jaja wieszać. Polska jest w głębokiej, ciemnej dupie jeśli chodzi o obronę praw zwierząt. Parę razy już próbowałam praw zwierząt bronić z pomocą naszych służb, ale ludziom krzywdzącym zwierzęta w tym kraju kompletnie nic nie grozi. No, może trochę wstydu, bo jak ktoś odpowiednio mocno pociśnie zgłaszając, to nie mają wyjścia, tylko muszą do delikwenta przyjechać. Ale na tym się w sumie kończy. Beznadzieja. 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „biedna Kuleczka

  1. kardiowersja pisze:

    przypomniały mi się moje koty… niestety odeszły

  2. Ł. pisze:

    Z drugiej strony, psy są totalnie nieupilnowane, biegają po wsiach całymi stadkami a nieraz są to duże kundle, których dorosły może się zlęknąć a co dopiero np. dziecko. Takie psiska wkurzają niemiłosiernie, wiem bo u mnie jest podobnie. Także, co prawda strzelania do psów nie popieram, ale właściciele powinni być odpowiednio edukowani. Jeśli nie potrafią psa wychować to mieć go nie powinni.

    A o kotkę się nie martw, dojdzie do siebie i niedługo zapomni o całym zajściu. Właśnie czekam na swoją małą mruczkę, jest jeszcze mała ale jak tylko przestanie ciągnąć cyca, zabieram ją do siebie. :)

  3. gdyrozumspi pisze:

    Zgadzam się z Tobą ,że jesteśmy w dupie z obroną praw zwierząt. Ale również jest też wielu nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy sami zaniedbują zwierzęta. Czarna rozpacz.

  4. dawna linka-1 pisze:

    Nie martw się, jakoś przeżyjesz zamartwianie się o własne dziecko :). Póki co jednak współczuję stresów związanych z kotkiem. Oby wszystko było w porządku. Zadaję sobie pytanie, czy dożyjemy czasów, że za znęcanie się nad zwierzętami będą groziły naprawdę surowe kary… Dopóki tak się nie stanie, źli ludzie będą to wykorzystywać.

  5. innam pisze:

    Linka! Piszesz gdzieś?

  6. dawna linka-1 pisze:

    W sumie wczoraj, odwiedzając Twojego bloga i bloga Bardziej, zatęskniłam za prowadzeniem własnego i poszłam w Wasze ślady :). Odnośnik do strony wyświetli się, jak najedziesz na mój nick :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s