Złoty pierścionek

Tak się bawiłam pisaniem notek na smartfonie, że aż sobie jedną skasowalam. Ja to głupia jestem. Trochę żal, ale jak kto głupi to nie ma mocnych. Poza tym już dawno pozbylam się złudzeń, że moje zapiski będą ważne jeszcze dla kogokolwiek oprócz mnie, mam szczególnie na myśli ewentualne dzieci. Nie ma co się łudzić, że zapiski będą dla potomnych :D
W moim życiu wiele zmian. Skóra na gębie zaleczona, ale teraz z kolei pieką mnie oczy. Może to przez te wszystkie maści.
Udało się też przeprowadzić, chociaż było naprawdę ciężko. Kosztowało nas to mnóstwo pracy, bólu, wyrzeczeń i nerwów. Planowałam być przeniesiona w nowe miejsce najpóźniej o 18.00 tego samego dnia, a potem zacząć ogarniać to bagno, ale jak zwykle się ostro przeliczyłam. Przeprowadzka skończyła się o 21.00, po czym jedyne na co mieliśmy siłę to naszykowanie barlogu do spania (nie mieliśmy łóżka wiec spaliśmy na podłodze) i prysznic. Przy czym oka nie zmrużyłam, bo kotełki były w silnym stresie i cala noc chodziły i plakaly… W ogóle dosyć ciężko to wszystko znoszą, jeśli mam być szczera. Mina z dwa tygodnie, zanim przywykna.
Przez weekend trwały wyczerpujące prace mające na celu rozlozenie naszych gratów. Od rodziców dostaliśmy stara kanapę, co jej się zagłówek zapada i spanie na niej to katorga. Za szafę robi mały pokój, w którym ciuchy leżą porozkladane na podłodze, żeby można się było w nich jakoś odnaleźć. Inne pokoje mają szczatkowe umeblowanie, takie jak krzesła, biurko czy ława – wszystko po dawnym mieszkaniu. Ale za to kuchnia, łazienka i WC spełniają moje wszystkie wymagania. Są zdecydowanie idealne, po prostu perfekcyjne, a decyzje o zakupie zmywarki uważam za jedną z najlepszych w życiu. Trudno mi sobie wyobrazić, jak mogłam bez niej żyć. A branie prysznica wieczorem to dla mnie prawdziwa rozkosz… Po prostu odplywam. Czysto, elegancko i do tego bez grzyba ;)
Od poniedziałku dojeżdżam juz do pracy pociągiem a potem autobusem. W jedna stronę podróż zajmuje mi od 1,5 do 2 godzin i 15 minut. Na razie sobie radzę, ale czuje, ze w zimie będzie ciężko. Szukam pracy w MR, byłam już nawet na rozmowie. W mojej branży jestem bardzo pożądanym pracownikiem, widzę, że pracodawcy mnie chcą, ale niestety oferują glodowe stawki, na których nie idzie przeżyć z dwoma kredytami. Więc na razie dojeżdżam, a te notkę tworzę właśnie siedząc na dworcu i zaczynam marznac.
Z innych ważnych zmian to Niedzwiadek mi się oświadczył i noszę na palcu pierścionek zaręczynowy, który jest tak bardzo w moim stylu, że dochodzę do wniosku, że on mnie jednak całe życie całkiem uważnie słuchał, ten mój narzeczony. Jest śliczny, delikatny, drobny i prosty. Zupełna odwrotnosc mnie :D No może oprócz tej prostoty, to jedyna nasza wspólna cecha.
Rodzice naciskaja na ozenek, więc się dobrze wpasowal. Oświadczyny były bardzo oryginalne i cieszę się, że mój facet zna mnie na tyle, ze wie, że takie romantyczne banaly, o jakich się słyszy (bez obrazy dla tych, co mieli romantyczne zaręczyny na szczycie góry, na łące, we Włoszech czy innych jakże ciekawych miejscach) sprawiają, że rzygam tęczą i oświadczył mi się w domu, z zaskoczenia i sprawił, że zalalam się łzami równie banalnie, co kobiety w serialach na tvnie. Był przy tym tak uroczo zestresowany(do tego stopnia, że na początku myślałam, że chce mi powiedzieć coś strasznego, że go z pracy zwolnili czy coś), że po prostu zmiekczyl mnie podwójnie. Smutne było tylko to, że chciałam, żeby ktoś się cieszył ze mną, ale nie było komu. Więc cieszylismy się tylko we dwoje, a potem zaczęliśmy planować ślub. Że ślubem jest tak, że ja bym chciała jak najszybciej, ale problem w tym, że urzędy czynne w dni robocze w godzinach dla mnie niedostępnych totalnie, a termin trzeba uzgodnić we dwoje. No i lipa, bo nie mam już urlopu.  Coś trzeba będzie wymyślić.
Niedzwiadek jest jeszcze cudowniejszy niż wcześniej, bo jak wracam do domu wieczorem to jedyne co musze zrobić to się umyć i przygotować na następny dzień. On mi gotuje, robi zakupy i o wszystko dba. Ja to mam szczęście w życiu :) I tym optymistycznym akcentem kończę, macham wam z pociągu do domu i umieram z głodu. Buzi!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Złoty pierścionek

  1. linka85 pisze:

    Ojej, jak cudownie – gratulacje :)!! Cieszę się, że nosisz już pierścionek na palcu i że tak Was wzruszyła ta chwila :). Ja też pragnęłam delikatnego i prostego i taki dostałam :). I jesteście już na własnym :). Zmywarka zdecydowanie ułatwia życie i oszczędza czas. Nie mogłabym już funkcjonować bez niej :). Dwie godz. w jedną stronę, brr… To ja mam teraz całkiem nieźle z nieco ponad godziną. No ale też przez to przechodziłam, kiedy dojeżdżałam do Sobótki. Zima jest najcięższym okresem, w pozostałe pory roku jest łatwiej. No ale dasz radę, a wierzę, że za jakiś czas znajdziesz pracę w swoim mieście. Cieszę się razem z Wami i pozdrawiam :).

  2. dakota pisze:

    Gratulacje:))) czy Ty wiesz, że ja tu zaglądam od 2003 a może i nawet 2001 roku?:) koty,mieszkanie, narzeczony..na prawdę się cieszę:) powodzenia w dojazdach, sama przez to niedawno przechodziłam,jak piszą powyżej, oby do wiosny:)

  3. kardiowersja pisze:

    gratulacje:)
    a dojazdy okropna rzecz:((((

  4. gwiazdka pisze:

    ojej! gratulacje!!! :-) usmiech sam cisnie sie na usta czytajac ta notke :-))

  5. gdyrozumspi pisze:

    Moje gratulacje ! ah oh :)

  6. postal pisze:

    Ekstra!
    Masz zajebistego nazeczonego.
    Skad takiego wzielas? Ja przy nim jestem chujem, a sa znacznie gorsze egzemplaze.
    Ile teraz wynosi glodowa stawka w polsce? Przed wyjazdem zarabialem 12PLN/h brutto i nie bylem zachwycony. Zmienilo sie ku lepszemu?

  7. Anonim pisze:

    Gratulacje

  8. jestesczesciamnie pisze:

    No gratulacje! :) A zmywarkę kocham miłością bezgraniczną, przebija nawet pralkę :D

  9. bardziej pisze:

    Gratuluję :) Miejcie się dobrze!
    Nie mam zmywarki, u mnie zmywa mąż, ale na pewno by się ucieszył, gdyby nie musiał tego robić :-)
    Nienawidzę dojazdów! Są okropne, są egoistyczne (kiedy patrzę na kierowców wożących swoje tyłki w samochodzie) i zajmują zbyt dużo czasu.

  10. cicicada pisze:

    wow :) gratulacje! i wszystkiego dobrego na kolejnym etapie życia:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s