Wigilijny świt

6.30 o poranku. Leżę w łóżku, bo od piątej nie mogę spać, jestem zmęczona fizycznie i psychicznie, obudził mnie natłok myśli i telewizor włączony przez męża zbierającego się do pracy. Tak zaczynam tegoroczne święta. Choinki nie będzie, za to spróbuję posprzątać na tyle, żeby umieć się zrelaksować. Zakupy zrobił w większości mąż, ale wielkich wyzwań nie było, bo i tak nic świątecznego nie będzie na naszych domowych talerzach.

Ostatnie dni w pracy były dość ciężkie, jestem naprawdę zmęczona i liczę na pełną regenerację w te trzy wolne dni, bo grudzień się jeszcze nie skończył, wiec moje pracowe maratony również nie. Bardzo nerwowa atmosfera panowała, klienci agresywni, wiec awantury mnie nie ominęły. Do tego różne problemy ze współpracownikami, o których nawet niezbyt chce mi się pisać. Wykazuję dużą siłę w radzeniu sobie z nimi, ale to naprawdę kosztuje mnie wiele i wysysa wszystkie soki. Za to kierownika mam bardzo spoko i to juz jest wielki plus w porównaniu z moim poprzednimi.

Z drobnych przyjemności to całkiem lubię być miła dla miłych ludzi, od jednego klienta dostałam na święta litrową flache whisky i słodycze.

A z drobnych nieprzyjemności to mogłabym zacząć pisać prace doktorską o roli kobiety w społeczeństwie i byłaby to najbardziej feministyczna praca na świecie, bo doświadczam seksizmu i szowinizmu na takim poziomie, jak nigdy przez całe moje życie. Moje feministyczne przemyślenia rozwijają się bardzo intensywnie, od kiedy sama poczułam, co to znaczy być kobietą pracującą po pierwsze w zespole zdominowanym przez mężczyzn, a po drugie w szerokim pojęciu obsługi klienta. I jak kiedyś słabo rozumiałam o co ten cały feministyczny szum i gdzie ten brak równego traktowania(poza oczywistymi oczywistościami, których doświadczalam nikle) , tak teraz widzę to i czuje, i brzydzi mnie to, w jakiej pozycji stawia się kobietę i jakie odbicie ma to w zwykłej, szarej codzienności. Po prostu ohyda i poniżenie.

Wracając jednak do milszych aspektów życia. Wczoraj po pracy poszłam na zakupy i nic mi dawno tak nie sprawiło radości, jak to leniwe snucie się między półkami późnym wieczorem. Po tych dniach zamknięcia po 12 godzin w jednym miejscu poczułam, że żyje. Dzisiaj tez spróbuję to poczuć. Posprzątam, umyję się, wystroje i pójdę najpierw do Sis, żeby złożyć świąteczne życzenia i wręczyć skromny prezent, a potem do rodziców na wigilijną kolacje. I mam nadzieje nie kierować swoich myśli w stronę pracy ani na chwilę. Czego i Wam życzę. A tym czasem udanej kolacji wigilijnej i dużo odpoczynku Wam życzę :)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Wigilijny świt

  1. Ina3b pisze:

    Tobie też udanej kolacji i wypoczynku :)

  2. tysiowaa pisze:

    Ostatnio w pracy przyjęłam strategię: nie widzę, nie słyszę, nie obchodzi mnie to. Chciałam wytrzymać bez dramatów do świąt i zatruwania sobie umysłu tym co nie potrzebne. Zmniejszyj dopływ bodźców i od razu lepiej.

    Odpocznij.
    Śle buziaki i pozdrowienia.

  3. fioletowa pisze:

    Odpoczynku, relaksu i zebys skopala tylek tym szowinistom swymi miażdzącymi wynikami w pracy. Z tym się spotkasz zarówno w wielkiej korpo, jak i małej firemce [ do tej pory wytrzymał z nami tylko jeden facet, pozostali sie zwolnili bo się nie dajemy ]:-> ]
    Duzo spokoju i spelnienia marzen. Trzymaj sie Kochana i pozdrow męża gracza :)

  4. Helen pisze:

    Gdybyś pracowała u mnie, poczułabyś że są miejsca, gdzie to mężczyźni są w gorszej sytuacji. Ale nie dlatego, że ktoś tu nie lubi mężczyzn, tylko po prostu… oni są gorsi.
    Współczuję i trzymam kciuki, żeby coś się poprawiło, albo żeby trafiła ci się lepsza praca. Zawsze trzeba wierzyć w zmiany na lepsze:)) Najlepszego!

  5. linka85 pisze:

    Mam nadzieję, że odpoczęłaś i trochę naładowałaś akumulatorki, tak że uda Ci się dotrwać do końca roku. A początek nowego niech rzeczywiście każe się znacznie spokojniejszy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s