zajebistość już tu jest

Dziś jest ten dzień, pamiętniczku. Kończę 30 lat. Zleciało, biorąc pod uwagę, że swoją przygodę z blogowaniem rozpoczęłam na kilka dni przed 16. urodzinami. I tak to trwa do dziś. Dużo refleksji mam w sobie. O czasie, najmniejszych decyzjach, które zaważają o reszcie naszego życia. O przekonaniu, że nigdy-nic-dobrego-mi-się-nie-przydarzy, jakie miałam mając naście, a potem przez chwilę też i dzieścia lat. A potem przydarzył mi się Niedźwiadek [dziś Monsz], praca, mieszkanie, przeprowadzka, koty. Wzloty i wielkie upadki, a potem jeszcze większe wzloty. I tak w kółko, choć aktualnie wspinam się wciąż pod sporą górkę dobra w moim życiu. Jestem najszczęśliwsza od kiedy żyję i chyba to będzie najlepszym podsumowaniem na rozpoczęcie 30. roku mojego życia. Chcę, by to trwało. Są plany, są marzenia, dla kogoś żadne, dla mnie wielkie, ogromne i przez swą wielkość przerażające. Ale są, będziemy próbować je realizować, bo warto o coś w życiu walczyć. A póki co trwać, iść do przodu, małymi kroczkami, ku samodoskonaleniu. Oby tak dalej.

Dzień zaczął się bardzo wcześnie, jak każdy. Zbudził mnie ból mięśni po wczorajszym treningu [próbowałam dorzucić sobie 2,5 kg do wyciskania stojąc, ale okazało się to niemożliwe po całym dniu ostrego sprzątania w domu]. Poodkurzałam, poskładałam wyschnięte pranie, nastawiłam kolejne. Rozpoczął się sezon suszenia na balkonie, co mnie cieszy, bo pranie pachnie wtedy zupełnie inaczej. W międzyczasie odezwała się Sis z życzeniami, nie mogłyśmy znaleźć dogodnego terminu na dłuższe spotkanie, więc wybędziemy na godzinkę na kawę dzisiaj, tak w ramach moich urodzin. Z mężem poczyniłam zakupy, w ramach urodzin również opędzluję dzisiaj pół litra amerykańskich pysznych lodów w pięknych okolicznościach przyrody, bo pojedziemy nad jezioro z Młodym, tak w ramach przyjemnego spędzania czasu. A za chwil kilka wybywamy zrobić parę kilometrów truchtem po lesie. Takie mam ostatnio aktywne życie :D Jutro wybiorę się do rodziców, bo z kolei urodziny ma Ojciec, a kolejnego dnia Dzień Matki. Więc może coś poświętujemy.

A na koniec tej notki chciałam jeszcze napisać, że czasem podczas treningów nagrywamy się z mężem wzajemnie, żeby ocenić swoją technikę wykonywania poszczególnych ćwiczeń. I zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam, jak nieraz patrzę na te nagrania, to zastanawiam się, czy to na pewno ja. Czy te prężne, szczupłe uda i krągły jędrny tyłek na pewno należą do mnie. Czy ten brzuch, którego ledwo co zostało też na pewno jest mój. Mąż nazywa mój tyłek brazylijskimi pośladami, że niby tak się ładnie zaokrąglił, a ja czasem idąc po mieście zerkam w szyby witryn i odbija się tam ciało tak dalekie od tego, jakie siedzi w głowie, że naprawdę aż dziwnie. I żeby sobie nikt nie pomyślał, że buk wie co się ze mnie zrobiło, przypomnę, że wciąż mam 20 kg nadwagi i sporo tłuszczu do zrzucenia. Zachwycam się swoim ciałem razem z mężem, ponieważ bardzo się zmieniło od momentu, kiedy miałam prawie 60 kg nadwagi ;) Nigdy nie będzie to ciało modelki, bo zostanie mi sporo luźnej skóry, ale to nie jest dla mnie ważne. Dla mnie ważne jest moje świetne samopoczucie, to jak leżą na mnie ubrania i jak swobodnie się w nich czuję [a biegałam ostatnio w nowych letnich sportowych ciuszkach i maj gad, ale mam zgrabne uda i tyłek!]. A przede wszystkim moja sprawność fizyczna na tak wysokim poziomie, jakiego nie miałam nigdy w życiu. Zdrowie i sprawność to jest to, co najbardziej mnie kręci i zachęca do dalszej pracy nad sobą. Podsumowując, czuję się dużo bardziej atrakcyjna niż kiedykolwiek, pewniejsza siebie niż kiedykolwiek i pełna wiary w siebie. Bo skoro potrafiłam poddać swoje ciało takiej metamorfozie [której rocznica rozpoczęcia wybije za jakiś miesiąc], poddać się takim rygorom, takiemu wysiłkowi i takim wyrzeczeniom, to nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Taką optymistyczną myślą zakończę ten wpis i życzę sobie, by kolejne 30 lat mojego życia było co najmniej tak zajebiste, jak ostatni rok. Buzi.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „zajebistość już tu jest

  1. Ina3b pisze:

    Tylko się cieszyć :D Najlepszego!

  2. cicicada pisze:

    Życzę, żeby te piękne chwile trwały nadal. Wszelakiej dobroci!

  3. kaja pisze:

    Najlepszego i samych sukcesów :)

  4. anika pisze:

    Dużo uśmiechu, energii i motywacji na kolejne lata! Najlepszego ;-)

  5. Kardiowersja pisze:

    wszystkiego najlepszego z okazji 3ciej przeceny

  6. linka85 pisze:

    Kochana, niech kolejne lata życia przyniosą Ci jeszcze więcej szczęśliwych, niezapomnianych chwil i jeszcze więcej satysfakcji i zadowolenia z własnych osiągnięć, które są naprawdę wielkie :)! Ale najważniejsze, żeby Twoja miłość do męża i jego do Ciebie wciąż kwitła :). Wtedy można wspólnie przenosić góry i poradzić sobie z wszelkimi niepowodzeniami.

  7. pestapesta pisze:

    M, spóźnione sto lat! I kolejnych co najmniej 30 lat zajebistości! :) Cieszy mnie niezmiernie to co czytam, raduje mnie Twoja determinacja w dążeniu do celu i wyobrażam sobie Twój tyłek w witrynach sklepowych się odbijający :) Duża buźka!

  8. tysiowaa pisze:

    najlepszego Kochana! sama mam nadzieję,że mój trzydziestko-wy wpis będzie też tak optymistyczny.:)))))))))))))))

  9. Helen pisze:

    Wciąż próbuję sobie wyobrazić, skąd ty chcesz wyrzucić te 20 kg, skoro już masz
    – jędrny tyłek
    – brzuch co go prawie nie ma
    – szczupłe uda…
    Chyba nie z cycków?
    Tak czy siak, należysz do tych nielicznych zadowolonych z życia młodych kobiet i tak trzymać!!!
    Gratulacje serdeczne.

  10. linka85 pisze:

    Zajebistość może tu jest i była, ale gdzie jesteś Ty, droga M.? Czas na nową notkę!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s