Archiwa kategorii: Bez kategorii

Bez ładu i składu

Miałam dużo pisać, a nie piszę nic. No jakoś tak się składa, że się nie składa. Złocista skończyła pół roku, zleciało to nie wiadomo kiedy. Jest fantastyczna, roześmiana, pogodna. Jak siedzi mi na rękach, to klepie mnie jak kobyłę, piszcząc … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

2018

Witam noworocznie. Ostatnie dwa tygodnie były najtrudniejszymi od okresu noworodkowego naszej córki. I chociaż wiem, że mam anioła, a moje „trudne chwile” są codziennością niektórych kobiet, to i tak przeżywałam załamanie, czułam się złą matką, która nie potrafi zrozumieć potrzeb … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 Komentarze

stanowczo za rzadko piszę

Blogi, w postaci jaką znałam i lubiłam, umierają. Pozostały tylko te takie, co żyją reklamą i trudno w nich rozróżnić, co jest prawdziwym życiem, a co fantazją, spisaną na potrzeby podpisanego z firmą kontraktu. Mój też zdaje się umierać. Jednym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 Komentarzy

3 miesiące Złocistej 

Złocista drzemie, ja kradnę tę chwilę dla siebie na kawę tylko dlatego, że właściwie wszystko mam zrobione (coś by się znalazło, ale szczerze mówiąc jestem padnięta). Mamy kolejny skok rozwojowy, dosyć brutalny, dziecko marudne i kiepsko w nocy śpi, przez … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 Komentarze

W koło Macieju

Każdy mój dzień wygląda bardzo podobnie. Zaczyna się między 4.00 a 6.00 popłakiwaniem mojej córki. Zmieniamy pieluchę, witamy się, gadamy, karmimy i chwilę bawimy. Potem ona bawi się chwilę sama, ja przeprowadzam chociaż częściowy poranny obrządek i zaczynam „taniec ze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 Komentarze

miłość rośnie wokół nas

Siedzę przy stole w dużym pokoju, na stole stoi duża butelka pepsi bez cukru – po jakimś litrze kawy wypitej dzisiaj wchłaniam kofeinę w innej postaci. Uzależniłam się totalnie od kawy, jakby mi ktoś teraz zabronił ją pić, to siadłabym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 Komentarzy

Rodzinka w komplecie

Mam córkę. Jestem mamą. Ile razy bym sobie tego nie powtarzała, ciągle jeszcze nie dociera do mnie, że ta mała przecudowna istotka zostaje ze mną na zawsze. Że to nie jest stan przejściowy, że za miesiąc będzie po wszystkim i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 Komentarzy